Sklep z grami
Kiedy wracałem do mieszkania, spotkałem mojego kumpla – tego Mikołaja, co to się wszystkim chwali. Zawsze myślałem, że jest tylko zwyczajnym chwalipiętą, który popisuje się tym, że ma chociażby nowy komputer . Nigdy nie interesowało mnie to, co mówił – ja też przecież mam mp3, ale co to ma za znaczenie? Tym razem jednak nieźle mnie zainteresował. Szliśmy w tą samą stronę, a on opowiadał mi, jak odkrył ciekawy sklep z grami. Wszyscy jednak wiedzą, że Mikołaj jest zakochany w technologii. Sprawdza więc swoje siły w każdej nowej grze. Ja zaś nie jestem typem rewelacyjnego gracza, ale w jego ustach sklep z grami osiągnął rozmiary giganta. Postanowiłem więc sprawdzić autentyczność zasłyszanej opowieści. Poprosiłem go więc o to, żeby mi wskazał ten jego sklep z grami. Zauważyłem, że zaskoczyła go moja prośba, ale się zgodził. Muszę przyznać, że to, co przedstawiał ten sklep w istocie było wspaniałe. Mikołaj oprowadzał mnie po swoich ulubionych alejek i z zaangażowaniem mówił o nowym modelu gry, który już niedługo zostanie przez niego rozpracowany. Od tamtego dnia częściej spacerowałem z Mikołajem odwiedzać sklep z grami. To zostało naszą tradycją, a on moim kolegą.
